Historia – FLISAC
Ghelamco logo
scroll
Zadzwoń
600 113 113
call to us
talk with us Napisz
e-mail

Begin your journey

Flisackie życie

Dla nadwislańskich flisaków Wisła była najważniejszą rzeką świata. Przynosiła im zarobek, wolność i przygodę. Odziani w lniane koszule i konopne spodnie flisacy już o świcie wyruszali na szerokie wody Wisły i wraz z jej nurtem podążali w kierunku Bałtyku, zwożąc zboże – bogactwo szlachetnej Polski. Strudzeni dniem przybijali do brzegu, oddając się śpiewom, tańcom i zabawie w towarzystwie miejscowej ludności. Na warszawskim brzegu czekał na flisaków łagodny gościniec łączący nizinę biegnącą wzdłuż Wisły ze śródmieściem Warszawy. Tereny nadrzeczne zamieszkiwali w większości pracownicy portowi i drobni rzemieślnicy.

Wydobywanie piasku z dna Wisły, r. 1926 (ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

Pałac Ostrogskich przy ulicy Tamka

Panorama Starego Miasta od strony Wisły, 1956 (fot. Siemaszko Zbyszko, ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

Szczęście znad Wisły

Wody Wisły nie były pokorne. Często zalewały okoliczne zabudowania, zmieniając pejzaż wybrzeża. Budynki przenoszono lub stawiano nowe, podobnie jak ulice stanowiące również tamę dla porywistej rzeki. Linię brzegową umacniano, ale wody i tak wracały zabierając biednym mieszkańcom Powiśla ich cenny majątek. Jednak, jak głoszą miejscowe opowieści, w końcu szczęście wynagrodziło niedostatki i trudy życia. Po I wojnie światowej pewien mieszkaniec Tamki wygrał na loterii olbrzymie pieniądze. Później jego córka Aurelia prowadziła tu kantor, w którym sprzedano najwięcej wygranych losów w całej Warszawie.

Tamka

Z Krakowskiego Przedmieścia biegła wąwozem ku Wiśle droga. Mówiono na nią “tamka”, nawiązując do tam budowanych u wybrzeża rzeki. W XVII wieku stała się ona ważną arterią łączącą okoliczne miejscowości. Obok gęsto powstającej drewnianej zabudowy, wyróżniały się tu rozległy szpital wzniesiony przez królową Ludwikę Marię oraz pałac podkanclerza koronnego, Jana Gnińskiego, powstały na gruntach niegdyś należących do księcia Janusza Ostrogskiego. W późniejszym czasie w budynku mieścił się pensjonat dla młodzieży szlacheckiej oraz Konserwatorium Muzyczne. Dziś odrestaurowane wnętrza tej barokowej budowli są siedzibą Muzeum Fryderyka Chopina. Na początku XX wieku pejzaż Tamki wzbogacił się o pierwsze piętrowe kamienice, z których wiele zostało zburzonych w czasie Powstania Warszawskiego. Na ich miejscu powstały powojenne budynki mieszkalne i użytkowe, a także została rozbudowana sieć powiślańskich ulic.

Legenda o złotej kaczce

Szczęściem życie obdarzyło też biednego szewczyka – przynajmniej tak głosi miejscowa legenda. Według przekazu, zacny ród Ostrogskich chciał na powiślańskiej skarpie wznieść zamek. W trakcie budowy robotnicy dokopali się groty, w której pływała strzegąca skarbów Złota Kaczka. Kiedy próbowali ją złapać, zburzyły się wody, rozległ się hałas i kaczka zniknęła. Na jej poszukiwania udał się ubogi szewczyk, niewiele mający do stracenia. Kaczka dała mu worek pieniędzy i obiecała złoto, jeśli szewczyk nie podzieli się z nikim bogactwem. Chłopak tymczasem wsparł biednego żołnierza, po czym kaczka natychmiast odebrała mu wszystko, co miał. Jednak od tego momentu życie szewczyka zmieniło się, przynosząc czasy dobrobytu i radości.

Pomnik Złotej Kaczki przy Pałacu Ostrogskich w Warszawie

Samochód z fabryki Fuchsa (autor nieznany)

Słodka dobra

Małomiasteczkowy charakter Powiśla zmienił XIX wiek, przynoszący złote czasy rozwoju. Nad Wisłę poczęli zjeżdżać magnaci, stawiając tu spichlerze, browary i magazyny. Z każdym dniem okolica przybierała coraz bardziej industrialny charakter. Przez pewien czas Powiśle było najbardziej uprzemysłowioną dzielnicą Warszawy, w której wyróżniały się największy w Królestwie Polskim Młyn Parowy, Rządowa Fabryka Machin czy Warsztaty Żeglugi Parowej na Solcu. Ulicę Dobrą osładzał zapach karmelków produkowanych w rodzinnej fabryce Fuchsów. Przy ulicy Ludnej postawiono pierwszą w Warszawie gazownię, która rozświetliła Plac Zamkowy, Aleje Ujazdowskie, Ludną i Książęcą. Zbiorniki z gazem na kilkadziesiąt lat stały się elementem krajobrazu Powiśla. Ulice coraz częściej pokryte były brukiem. Dzielnica wkraczała w erę nowoczesności.

Pomnik Syreny w Warszawie, 1977 (fot. Rutowska Grażyna, ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

Zielona Warszawa

Szum fal Wisły i roztaczające się znad rzeki piękne widoki od dawna zachęcały Warszawiaków do spacerów wzdłuż jej brzegu. Od XVIII wieku Powiśle zdobiły eleganckie parki i ogrody użytkowe. W 1939 roku u wybrzeża Wisły postawiono pomnik Warszawskiej Syrenki – pół ryby, pół kobiety z twarzą pięknej Krystyny Krahelskiej, poetki urodzonej na Powiślu. Autorką rzeźby jest Ludwika Nitschowa. Syrenka stała się ulubionym miejscem spacerów turystów oraz mieszkańców Warszawy, dla których otworzono w pobliżu portu wiele punktów gastronomicznych. Na ich kawalkadę mówiono “szlak orlich gniazd”. Przed II Wojną Światową i do końca lat 60. XX wieku w Wiśle można było się kąpać. Zarówno przy prawym, jak i lewym brzegu rzeki rozpościerały się piaszczyste plaże, chętnie odwiedzane przez Warszawiaków. Gra w siatkówkę, tańce na Poniatówce, kapelusze słoneczne i widowiskowe żaglówki wpisane były w letni krajobraz miasta.  
Flisac

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean suscipit posuere diam a luctus. Aliquam ut suscipit neque. Integer sit amet orci pellentesque, tristique eros nec, dictum ex.

Aliquam id nunc varius, convallis diam a, consectetur lectus. Curabitur auctor ex augue, vitae interdum nisi posuere non. Fusce vehicula arcu a lacus pharetra dignissim. Etiam ut mi eu sem eleifend ornare sed eu metus. Duis ipsum eros, feugiat in venenatis id, tristique a lectus. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. Aenean magna libero, gravida sed dapibus et, consequat a urna. Nam lacinia ultrices nulla et sodales.

Nunc ac eros nec diam commodo ullamcorper. Fusce et arcu rhoncus, accumsan sem ut, condimentum eros.

Vivamus arcu sem, pellentesque quis nunc at, sollicitudin scelerisque nunc. Proin auctor mi nunc, vel bibendum mauris auctor ac. Aenean at nunc semper, aliquet orci at, suscipit ex. In consectetur tristique arcu, id consectetur risus interdum vitae. Ut eu turpis et sapien interdum fringilla. Proin dignissim justo ac luctus sodales. Morbi aliquet cursus felis nec mattis. Aliquam et velit diam. Morbi vitae condimentum lacus, feugiat imperdiet urna. Sed elementum elit sed facilisis gravida. Cras lobortis ex et risus commodo, auctor consequat ante tempus. Phasellus enim ipsum, suscipit et faucibus vel, hendrerit vitae risus. Donec fringilla fermentum metus, ac scelerisque metus suscipit vel. Mauris semper ante ac odio lobortis dignissim.